sobota, 21 września 2013

Rozdział 1



Rozdział  1

Zeszłam na dół jeszcze nie ubrana. Wyglądałam jak jakiś stwór, ale byłam strasznie głodna i musiałam iść coś zjeść. Na dole już siedziała moja ciocia Isabella. Puściłam jej całusa na przywitanie i podeszłam do lodówki, żeby wyciągnąć mleko. Sięgnęłam płatki z półki, wsypałam do miski, wlałam mleko,  usiadłam do stołu i zaczęłam jeść. Isabella opiekuję się mną od tego czasu kiedy moi rodzice zginęli w wypadku. Miałam wtedy tylko 5 miesięcy. Ciocia od zawsze jest sama, nie chciała się z nikim wiązać. Ciągle jej prawie nie ma w domu, bo jest w delegacjach. A jak już jest w domu to zaledwie tylko 3 dni. Taką ma już niestety pracę.

- Cher został Ci jeszcze tydzień wakacji. Co powiesz na mały wypad za miasto?

- Jestem jak najbardziej na tak. A co ciociu z Twoją pracą?

- Wzięłam sobie trochę urlopu. Muszę w końcu odpocząć i wyluzować.

- Okej. To super.

- Jutro wyjazd. Spakuj się dziś słońce.

- Dobrze ciociu. – i uśmiechnęłam się do niej.

Dobra już zjadłam śniadanie. Odłożyłam miskę do zmywarki i poszłam na górę. Muszę się jakoś ogarnąć. Podeszłam do szafy po ciuchy i wzięłam z niej jakiś dżinsowe rurki, biały t-shirt z napisami i moją ulubioną czarną bluzę. Potem zabrałam wszystko ze sobą i poszłam do łazienki. Wzięłam zimny prysznic, żeby się w końcu obudzić. Wytarłam się ręcznikiem, ubrałam ciuchy, trochę się pomalowałam, włosy spięłam do góry w koka i z powrotem wróciłam do pokoju. Mam jeszcze trochę czasu na pakowanie, więc pójdę do Lily. Lily to moja najlepsza przyjaciółka. Znamy się od małego. Telefon włożyłam do kieszeni i ruszyłam na dół. Ciocia oglądała coś w telewizji i piła kawę.

- Ciociu idę do Lily. Wrócę za niedługo.

- Okej Cher.



Mam nadzieję, że podoba Wam się 1 rozdział :)

Proszę piszcie w komentarzach  Wasze opinie, czy Wam się podoba itp. Dla Was to tylko chwilka, a dla mnie to bardzo ważne. Z góry dziękuję <3

3 komentarze:

  1. Fajne serio <3
    Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń